Piotr KowalskiVIEW PROFILE →
Boom centrów danych w Polsce zderza się z barierą sieci energetycznej
Inwestycje gigantów technologicznych napędzają rozwój centrów danych, jednak ograniczona moc przyłączeniowa i długie kolejki do sieci mogą zdecydować o tempie polskiej rewolucji AI.
Polska staje się jednym z najważniejszych rynków centrów danych w Europie Środkowej, a napędza to rosnący popyt na moc obliczeniową dla sztucznej inteligencji. Coraz częściej jednak eksperci wskazują, że o tempie tego rozwoju nie zdecydują same inwestycje, lecz dostęp do energii elektrycznej i możliwości krajowej sieci przesyłowej.
Skala rynku rośnie szybko. Jego wartość szacowano na 1,16 miliarda dolarów w 2024 roku, a prognozy mówią o 2,78 miliarda dolarów w 2030 roku, co oznacza średnioroczny wzrost na poziomie około 15,7 procent. Zainstalowana moc informatyczna ma wzrosnąć z około 660 megawatów w 2025 roku do 930, a nawet 1000 megawatów pod koniec dekady.
Giganci technologiczni stawiają na Polskę
Microsoft należy do najbardziej aktywnych inwestorów. Firma ogłosiła plan cyfrowy o wartości miliarda dolarów już w 2020 roku, a jej region chmurowy Poland Central ruszył w kwietniu 2023 roku. W lutym 2025 roku koncern zapowiedział kolejne 2,8 miliarda złotych, czyli około 700 milionów dolarów, na rozbudowę infrastruktury chmurowej i sztucznej inteligencji do lata 2026 roku.
Aktywny jest także Google, który uruchomił swój warszawski region chmurowy, znany jako europe-central2, już w 2021 roku. W lutym 2025 roku firma podpisała strategiczne partnerstwo dotyczące sztucznej inteligencji z polskim rządem, w tym memorandum z Polskim Funduszem Rozwoju oraz Operatorem Chmury Krajowej, wzmacniając swoją obecność na tym rynku.
O atrakcyjności Polski decyduje kilka czynników. Centralne położenie w regionie, dostęp do dużego rynku Unii Europejskiej oraz rosnące zaplecze kadrowe w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu sprawiają, że kraj jest postrzegany jako naturalny węzeł technologiczny dla firm chcących obsługiwać całą Europę Środkową z jednego miejsca.
Wąskie gardło: sieć energetyczna

Największym ograniczeniem nie jest jednak kapitał, lecz prąd. W samej Warszawie deficyt mocy szacuje się na 150 do 200 megawatów, a czas oczekiwania na przyłączenie do sieci potrafi sięgać nawet osiemnastu miesięcy. Centra danych potrzebują stabilnej i dużej mocy, a system nie nadąża z tempem, w jakim chcą powstawać nowe obiekty.
Skala zapotrzebowania widoczna jest w liczbie zapytań kierowanych do operatora sieci. Łącznie dotyczą one około 150 gigawatów, co jest wartością wielokrotnie przewyższającą realne możliwości i pokazuje raczej ambicje deweloperów niż projekty pewne do realizacji. Jeden z proponowanych kampusów miał samodzielnie sięgać nawet 3,2 gigawata.
Odpowiedzią ma być modernizacja sieci. Operator systemu przesyłowego PSE zapowiedział inwestycje o wartości 64 miliardów złotych, czyli około 16 miliardów dolarów, do 2034 roku. Plan obejmuje budowę od 4800 do 5000 kilometrów nowych linii o napięciu 400 kilowoltów oraz zwiększenie zdolności do około 3 gigawatów do 2035 roku i 5 gigawatów do 2040 roku.
Wyścig, który rozstrzygnie się przy przyłączu
Kluczowym problemem jest różnica w tempie. Nowoczesne centrum danych można zbudować w ciągu około dwóch lat, natomiast rozbudowa sieci i linii wysokiego napięcia to proces liczony w latach, a często w dekadach. Ta rozbieżność między szybkim popytem a wolną podażą energii jest największym ryzykiem dla polskich ambicji w obszarze sztucznej inteligencji.
Do wyzwania dochodzi kwestia miksu energetycznego. Polska wciąż w dużym stopniu opiera się na węglu, choć stopniowo przechodzi na źródła niskoemisyjne. Wielcy inwestorzy oczekują natomiast dostępu do czystej energii, co dodatkowo zwiększa presję na modernizację systemu i szybsze uruchamianie nowych mocy odnawialnych w kolejnych latach.
Rozwój koncentruje się przede wszystkim w stolicy. Warszawa ma zanotować około 67 procent skumulowanego wzrostu mocy w latach 2025 do 2030, co pokazuje, jak bardzo popyt skupia się w jednym miejscu. Dlatego coraz większego znaczenia nabierają ośrodki alternatywne, takie jak Kraków, Poznań czy Wrocław, które mogą rozłożyć obciążenie sieci.
Polska ma dziś inwestycje, ambicje i położenie, by stać się centrum sztucznej inteligencji w Europie Środkowej. O tym, czy ten potencjał zostanie w pełni wykorzystany, zdecyduje jednak nie liczba ogłoszeń, lecz tempo rozbudowy sieci energetycznej. Wyścig o cyfrową przyszłość kraju rozstrzygnie się dosłownie przy punkcie przyłączenia do prądu.






